AccMaker dalsze losy

lipca
5

Witam, na wstępie zaczną o innej rzeczy, którą jest wydanie WRG. Jest to automatyczny Releaser przystosowany tym razem do innej strony o tematyce warezu. Myślę, że jego właściciele się ucieszą :)

Wracając do tematu. Postanowiłem AccMakera dla publiki wydać jednak w pełni działającej wersji, a nie bawić się w jakieś bety. Mam ludzi od testowania, a chyba nikt na tym nie straci, bo nikt na to nie czeka. Będzie to będzie – na razie jedyna racjonalna data jego wyjścia :D

Z racji wielu problemów postanowiłem przepisać go od nowa, przy okazji pomijając cały ten syf, który powstał w wyniku różnych prób i eksperymentów. Nie wiem czy dojdą jakieś nowe skrzynki. Myślałem, aby się skupić na całym otoczeniu, a później pisać spokojnie sobie skrzynki, ale gazeta.pl raczej zostanie poprawiona. Nie wiem co jeszcze na to OpenSSL, który toczy ze mną ciągłą batalię. Miejmy nadzieję, że da za wygraną i spokojnie będę mógł skompilować to na Windowsa bez większych problemów.

To chyba na tyle, co dzisiaj chciałem napisać. Do zobaczenia w następnym wpisie.

return(this->wpis.toPlainText().remove(błędy otrograficzne));

Upublicznienie

czerwca
26

Z dniem dzisiejszym Kreator Kont – AccMaker jest dostępny dla każdego. Nie jest jeszcze wszystko poprawione, ale już niedługo :)

Zmieni się najprawdopodobniej szata graficzna oraz zostaną wprowadzone już wcześniej zapowiadane poprawki. Jedynym programem nie dostępnym dla ogółu będzie URG, bo i po co to komu? Może kiedyś udostępnię kod tegoż programu, nie wiem.

To taka krótka notka informacyjna :D

Na razie dopadł mnie wakacyjny leń więc nie wiem kiedy zacznę pisać jakiekolwiek poprawki :P Będzie to będzie, jak coś zrobię na pewno to tutaj zostanie odnotowane :)

Do następnego razu, adios.

CalKalor

czerwca
9

Prawie miesiąc przerwy od ostatniego wpisu. Intrygujące…
W sumie to na nic czasu nie miałem, bo to wycieczka, to wystawianie ocen + “walka o średnią” (w moim przypadku liczenie na cud, a było ich klika!) sprawiły, że straciłem jakieś 3 tygodnie.

Prawie nic nie zrobiłem. Słowem-kluczem jest tutaj prawie :D
Jeden program napisałem, ma się rozumieć w celu podwyższenia oceny. Nie jest to żadne cudo, brak mu bajerów itp. ale myślę, że można go pokazać publicznie, coby nie było, że nic nie zrobiłem ;]

CalKalor to program do obliczania kalorii z dobranej przez nas diety. W bazie znajduje się 895 posiłków/potraw, także każdy znajdzie coś dla siebie. Obsługa programu jest banalna, nie trzeba jej nawet tłumaczyć. Program jako jeden z nielicznych (mojego autorstwa ma się rozumieć) działa bez internetu :D

Dostępny jest dla wszystkich (wreszcie), także zostanie umieszczony na blogu. Ba, może nawet walne mu opis :P

Wkrótce poprawie URG, i zacznę nowy projekt :)

Gazeta has been killed by RzuF

maja
7

Tak to by wyglądało, gdybym grał w CSa z gazetą :D

Po licznych mordęgach przy logowaniu uświadomiłem sobie jakiego zrobiłem Epic Faila. Okazało się, że wczytywałem złą stronę, która nie miała SAMLRequest i przesyłały się złe dane. Ale wszystko ma swoje plusy i minusy. Minus to to, że tyle się z tym pierdzieliłem, natomiast plus jest taki, że nauczyłem się wykorzystywać wiresharka do własnych potrzeb :D

Beta 3 gotowa, siedzi sobie na FTPie ;] Cóż by tu jeszcze dodać? Pomysł z QPlainTextEditem nie wypalił, niestety ;[
Teraz zajmę się stroną techniczną jak pisałem w poprzednim wpisie…

Chyba nic więcej już dodać nie mam co…

Do następnego wpisu, Adios! :D

The Gazeta War!

maja
2

Od wczoraj prowadzę batalię z nową skrzynką, za którą wreszcie postanowiłem się zabrać…
Nie jest ona najtrudniejsza, ale też nie najprostsza. Rejestracja nie jest jakaś skomplikowana, problem może stanowić token, ale jest to wykonalne (tak tak tą bitwę wygrałem :D ). Później logowanie i aktywacja, która jest identyczna jak w bigmirze. Niby nic trudnego, ale bitwę z logowaniem jak na razie cały czas przegrywam ;[
Problem polega na tym, że Google jest odpowiedzialne za logowanie do gazety, a jak wiadomo takie coś ma milion przekierowań, nawalone JavaScriptu i że tak powiem dupa...
Jeszcze nie rozkmniłem co mam źle i jak temu zaradzić, ale myśl, że nie będzie tak źle :D W końcu nie raz już Google pokonałem, więc czemu teraz miało by się nie udać?

Kolejną sprawą jest, iż teraz wpadł mi do głowy pomysł jak zaznaczyć coś co jest w np. QPlainTextEdit kiedy się kliknie. Nie testowałem, jak sprawdzę zaedytuję, albo napiszę w następnym wpisie :D

Nasuwa się pytanie co ja przez ten czas robiłem... Ano wiele rzeczy, np. maniaczyłem w Portala 2 (nawiasem zajebista gierka) i pisałem URG. A dokładniej pomagałem pisać go jemu obecnemu autorowi ;]

Z planów na przyszłość to zamierzam dokończyć AccMakera ze strony technicznej. Czyli dodać takie pierdoły jak opcje, proxy itp. Nowe rzeczy jakie przewiduję na Betę 4 to Baza Kont i dodanie do AccMakera programu Kreator Paczek. Dlaczego? Bo to bardzo bliski program skrzynkom, przy sprawnej bazie kont będzie miał dosyć sensowne zastosowanie + jego zpopularyzowanie :D

Na dzisiaj kończę ten wpis i idę dalej walczyć z gazetą :D Adios!

Tapeta – CKM Włókniarz

kwietnia
11

Blog graficzno-programistyczny więc czemu by się nie pochwalić swoim najnowszym dziełem?
Już drugi raz na zlecenie wykonuję tapetę Woffiemu (fan CKM Włókniarz). Ta wyszła mi na prawdę fajnie :D

Woffy - Tapeta vol. 2

I jeszcze na koniec jedno zapomniane ogłoszenie parafialne:

Wkrótce uaktualnię, niektóre strony, bo część z nich jest przestarzała i niektóre informacje mijają się z faktami. Postaram się wymyślić coś fajnego ;]

AccMaker…

kwietnia
10

Oł je uaaa! (Kto grał w CSa na CoD Modzie to wie o co chodzi :P )

Dzisiaj skończyłem pierwszą, zabugowaną betę Kreatora Kont. Tak na prawdę była ona skończona już 4 dni temu, ale działała tylko pod Linuxem. Niestety Windows dobitnie chciał mi pokazać, że muszę się z nim poużerać, wkur*ić mnie a i tak będę pod niego kreował program bo posiada go 95% społeczności na ufs.

Na początku zrobiłem rejestrację. Poszło szybko, kod miałem już po jakiejś godzince. Dzięki wcześniejszemu wykminieniu reCaptchy rejestracja konta nie była dla mnie problemem. Schody zaczęły się przy próbie aktywacji. QtNetwork nie posiada przy wysyłaniu requestu (a przynajmniej ja nic takiego nie wyczytałem) opcji automatycznego przekierowania na stronę. A zabezpieczenia Googlowskie bez tego są nie do przejścia. Głowiłem się nad tym kilka dni. W końcu pomyślałem jednak o WebKicie i się udało. Jak nie będę się rozpisywał bo nie o to chodzi. Niedługo potem miałem już gotowy kod aktywacji. Po kilku testach program poprawnie aktywował oraz rejestrował konto.
Teraz pozostawało tylko przenieść kod do właściwego programu (z aplikacji, w której jest ogromny burdel, służy mi ona do wszelakich testów) i skompilować pod Windowsa.

No i tutaj zaczęły się kolejne schody. Nie dość, że na początku zamiast tokenów było tylko czarne pole, to po wyeliminowaniu tego błędu aplikacja nie była zdolna do aktywacji. Po kilkugodzinnym analizowaniu błędów i informacji zwracanych przez aplikację doszedłem do wniosku, że program nie wczytuje Googlowsiej strony do aktywacji. Pozostało pytanie “Dlaczego?”… Po przeszukaniu internetu i zadania pytania na kilku forach uzyskałem odpowiedź iż dzieje się dlatego, że nie mam SSL. Wystarczy zainstalować OpenSSL i będzie. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Albo mój system ma downa, albo winda jest zje*ana na całej linii. Prawdopodobnie i jedno i drugie. Bądź co bądź do dziś nie udało mi się poprawnie skompilować programu z OpenSSL na tymże komputerze/systemie. Wpierw “udaną” kompilację przeprowadziłem na laptopie, na którym już kiedyś się bawiłem z OpenSSL w Qt4. Dlaczego nie użyłem go wcześniej? Gdyż podczas oglądania filmów, oglądania niektórych filmików z youtube i podczas próbo kompilacji wywalało mi BSOD. Pogrzebałem i myślę, że naprawiłem kompilację. Kompiluję sprawdzam i… JEST! Założyło i aktywowało. Przekopiować *.exe do katalogu z bibliotekami i dać do testowania. Sprawdzam, co jest do… Nie działa? A no tak zapomniałem bibliotek od OpenSSL. No i teraz działaczy :D Pakuje w *.rar i wysyłam w świat :P Czekam na pierwsze opinie. Patrze jest, czytam i oczom nie wierzę. Czarny ekran? No kur*a, ale mi działa innym nie? Nie nawidze windy! Kolejne godziny spędzone nad dedukowaniem błędu. Nie powiem jak, ale uświadomiłem sobie, że muszę dorzucić jeszcze parę bibliotek. I tak teraz działa wszystkim! Można działać dalej :D

Tak to mniej więcej wyglądało. Demotera skończę, ale nie teraz. Szczerze jakoś nie mam ochoty przy nim grzebać.

Staram się teraz uzupełniać blog coraz częściej. Nie tak źle to wychodzi :D Miejmy nadzieję, że tak się utrzyma ;]

return wpis("AccMaker...");

vBulletin

marca
28

Jakieś 2 dni temu zacząłem pisać program, który miał udawać bota. Jego działanie polegało na logowaniu się na forum vBulletin w wersji 4. Proces logowania skończyłem w 10 minut. Nie było to trudne. Postanowiłem później, że napisze bota, który się za mnie rejestruje. Znaczy taki jego początek. Jaka tu trudność i cały tego sens? Otóż na zalogowanie jest potrzebny klucz sesji tak zwany, który muszę wyciągnąć ze strony. Jest on generowany automatycznie. To było przy logowaniu. Przy rejestracji występuje reCAPATCHA, która sprawiła mi troszkę kłopotów i to nie tylko tym razem. Już kiedyś z nią walczyłem. Bezskutecznie ;[ No właśnie, kiedyś, ale po co? Ano po to by np. móc zrobić jakiś kreator kont. Tam również potrzeba przepisywać milion takich kodów. Po kilku godzinach męczenia się z nią wreszcie wpadłem na świetny pomysł :D Okazał się on trafny i reCAPATCHA nie jest już dla mnie straszna.

Teraz po krótce wyjaśnię o co chodzi i jaką to ma zasadę działania.
Każda strona, która ma reCAPATCHE od Google ma swój kod, który się nie zmienia. Po wpisaniu go do przeglądarki pojawia się strona z obrazkiem, który widzimy na stronie i polem do wpisania. Troszkę rozstrzelone, ale jest wszystko co potrzeba (wpisujemy URL z noscript w adresie). Ale co to po każdym przeładowaniu strony obrazek się zmienia. I skąd tu my mamy wiedzie, który kod przepisać? Też nad tym myślałem, ale dopiero gdy w formularzu zobaczyłem jeszcze jedno pole, które jest przesyłanie wpadłem na rozwiązanie. Trzeba przesłać kod z tokena, a także kod z wygenerowanym "challangem", który potwierdza, że kod został przepisany. (Pojawia się on po wpisaniu prawidłowego tokenu i kliknięciu przycisku "I'm human".) Później przy przesyłaniu takiego kodu z "challengem" na stronie nie wyświetlało błędów o zły kod reCAPATCHA, a jedynie o złą datę urodzenia.

Sprawdzałem w kodzie, fakt miesiąc był wpisany 3, a nie 03, ale po poprawieniu tego nadal wyskakiwał błąd. Dopiero później zauważyłem, że przesyłałem datę urodzenia przez nazwę "id" inputu, a nie "name". Po zmianie program mi zwrócił kod strony z treścią, że poprawnie się zarejestrowałem i muszę tylko potwierdzić to w emailu. Dane były wygenerowane przez program bo nie to miałem na celu, a jedynie poprawne przesłanie formularza rejestracji. Wreszcie się udało! Jestem dumny, bo to chyba pierwszy sukces z tokenami. Miejmy nadzieję, że wkrótce będzie ich więcej ;]

Ja kończę już ten wpis/notkę i zbieram się do szkoły :)

Linux

marca
25

Prawie 4 miechy od wpisu. I co? Praktycznie nic.

Ale jakby głębiej zajrzeć można zauważyć pewne zmiany. Na ufs już nie jestem, nie będę się rozpisywał dlaczego.

Pisałem tam RAG, przepraszam URG. Zapytacie “Wtf”? No w sumie to ja sam sobie zadaje to pytanie.
Dawny programista LeX IcoN nagle przypomniał sobie o prawach autorskich do nazwy programu i musiałem ją zmienić na tajemniczą URG. W sumie może to i lepiej, URG będzie się kojarzyło ze mną, a RAG z nim. Bądź co bądź wypada rozszyfrować ten skrót. Otóż pełna nazwa brzmi “UFS Release Generator”, nie jest zbyt ona twórcza, ale jedyna jaka mi wpadła do głowy.
Program pod koniec mojej działalności był już kombajnem. Do szczęścia brakowało jedynie wyciąganie danych z hashcode. Wiem jak to zrobić, może kiedyś dopisze. Na razie udostępniłem kod programu pewnemu człekowi, który mam nadzieję dalej go rozwinie.

Kolejną sprawą jest Demoter, nad którym obiecałem popracować. Z obietnicy się wywiążę (mam nadzieję) i w końcu go “dopisze”, bo jest tyćko niekompletny. Prace nad nim przerwał mi konkurs, ale o nim za chwilę.
Obecnie rozważam nad napisaniem go zupełnie od zera, bo widzę niezłe śmieci w kodzie. Trzeba by pomyśleć nad innym sposobem pobierania danych. WebKit tutaj nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem, przynajmniej do pobierania kodu (HTML) strony.

Jak już wcześniej wspominałem pracę przerwał mi konkurs. Etap wojewódzki, a więc stawka wysoka. Niestety w tym roku się nie udało. Być może przez to głupawe Logo i cholernie trudne zadania z Excela.

Wracając do teraźniejszości, wczoraj (tj. 24-03-2011) zainstalowałem sobie Ubuntu na laptopie. Zmiany są jak najbardziej na plus. System chodzi bardzo szybko, nie łapie zwiech i w ogóle jest bardzo przyjemnie.
Przy okazji mam szansę nauczyć się godnego użytkowania Linuxów jako początkujący programista, bo ten poziom co teraz prezentuje jest masakryczny (jaka samokrytyka!). Ogólnie zaczynam łapać o co w tym wszystkim chodzi. Przede wszystkim przypadła mi do gustu konsola.
Co najważniejsze Qt tu działa. A popro działania. Nie wiem czemu, ale na Linuxie wszystko mi się tu wydaje duże. Znaczy już teraz zmniejszyłem nieco czcionkę i jest normalniej – bardziej “łindołsowo”. Inną sprawą jest, że URG niezbyt chce współpracować ze mną pod Ubuntu i niemożnością jest zmniejszenie okienka, które wychodzi poza mój ekran. Staram się to jakoś rozwiązać, chociażby by mieć wiedzieć na przyszłość.
Demoter pod linuksem chodzi moim zdaniem lepiej, chociaż i tak przyda mu się inny kod. Ciekaw jestem czy jak pisać będę na Ubuntu i tu wszystko będzie git to czy na windzie wsio zadziała…
Pożyjemy zobaczymy.

Teraz wypowiem się co do wpisu. Fakt przerwa była ogromna, spowodowana również moim lenistwem. Już kiedyś ktoś mi mówił, żebym uaktualnił zmienioną nazwę URG. Stwierdziłem, że wpisze coś na bloga po konkursie. Konkurs 9 marca, wpisu dalej nie było. Spojrzałem tylko na blog i pomyślałem “napisze jutro”, zgodnie z zasadą “co masz zrobić jutro zrób pojutrze, zyskasz 2 dni wolnego”.
Szczerze po konkursie to chyba raz próbowałem coś z Demoterem działać, ale skończyło się na odpaleniu Minecrafta.

// —–> Wzmianka o grze, możesz pominąć <----- // START
Tak na marginesie, to na prawdę świetna gra. Koleś miał pomysł. Single jest świetny, a multi to już na prawdę przednia zabawa. Jeszcze jak trafi się na fajny serwer to zupełny odjazd. Można tam na prawdę utopić mnóstwo wolnego (a także tego mniej) czasu.
// -----> Wzmianka o grze, możesz pominąć <—– // KONIEC

Przy okazji pokazałem jak mniej więcej oznaczam niektóre sekcje w moim kodzie. Myślę, że jest to dość przejrzyste.
Wracając do Minecrafta warto wspomnieć o programistycznej stronie tej gry. Pisana w Javie, Java język C-podobny, ogólnie po zajrzeniu w kod co nieco zrozumiałem. Ba, nawet więcej niż patrząc w kod C#. Myślałem nad zrobieniem jakiegoś moda. Jednego częściowo zrobiłem. Tzn. kod napisany czeka tylko na kompilacje. Może kiedyś skompiluje, na razie jestem na to po prostu zbyt leniwy.
Trzeba będzie kiedyś zajrzeć do dokumentacji Bukkita i spróbować napisać coś pod serwer, co obawiam się bez większej motywacji nie będzie miało racji bytu. Pomarzyć zawsze można :D

Jak wpisów w ogóle nie było to teraz macie jeden ogromny. Pozdro jak ktoś to przeczyta xD (łącznie ma to ponad 632 słów, nie liczy wyrazów podkreślonych i liczb :P )

Po nowym roku…

stycznia
5

Taaak, już kilka dni po nowym roku. I co? Kolejny wpis :D

Nic nie pisze? Tutaj nie, ale programy nadal i owszem. Są to jednak programy dla zamkniętej społeczności, dlatego nie są dostępne tutaj na stronie.

Jednym z nich jest RAG (pełna nazwa Release Alternative Generator), który ma za zadanie zbierać informacje z serwisów takich jak gry-online.pl, fdb.pl itp. w celu wygenerowanie releasu na pewną stronę :)
Ma kilka nowości w porównaniu do sieciowego releasera (a także do swego poprzednika – pisanego przez LeX IcoNa), jest programem, który zawsze jest na dysku. Posiada opcję, które mogą zostać zapamiętane i jest ciągle rozwijany :)

Innych projektów nie zdradzę. Dodam tylko, że mam zamiar poprawić Demotera i dodać do niego funkcje, które miały być już dawno dodane i było pierwotnym zamysłem programu ;)

PS

Widać, że wpisy są coraz rzadziej i niestety chyba się to utrzyma ;[ Niemniej jednak nie zapominam o blogu :D

Pozdro dla ekipy mail4us.pl